poprostu, od teraz(dobrze sie mowi, bo zjadlam meeega kolacje) zaczynam nowa faze. ustalona przeze mnie i przeze mnie przestrzegana.
plan dzialania. krotkoterminowy, nieskomplikowany. jeszzce na dzisiejszy wieczor:
-A6W drugi raz ede robic, doszlam do 34 dnia, zaczynam od zeraz:)
-cwiczenia na uda i posladki, po 3 serie kazde
-przysiady w ramach rehabilitacji na kolano
-hula hop 12 min
+mniej sportowo, ogarne niemiecki i chemie, bo zjadlam przed omentem. wiec nie chce isc z pelnym brzusiem, ktory ostatnio przbral 2 kg
najwiekszym moim problemem jest wieczorna faza jedzeniowa, zastanawiam sie jak ja ograniczyc. najlepiejby bylo nie przeywac wieczorem w domu, ale podczas przygotowan do matury nie ejst to takie proste...
nie oszukuje siebie. koniec. nie bedzie usprawiedliwiania sie, bo po co tlumaczyc sie z czegos samej sobie.
waze ok 60 kg przy 179cm i mam zamiar zrzucic do 10 czerwca 8kg. spokojnie, na akzdy tydzien kilogram. rano wazenie wieczorem tez, wpis tutaj:) sadze, ze pomoze mi to moje notowanie.
>1000 kcal
10 VI 2010:
rano bieganie, A6W hulahop
sniadanie
chleb chrupki 2 kromki 57 kcal
jajecznica bez tluszczu na cebuli 170 kcal
SUMA 230 kcal
II śniadanie
jablko 90
otreby 50
SUMA 140 kcal
obiad
warzywa an patelnie 250 kcal
SUMA 250 kcal
podwieczorek
budyn( 1/2 wody szklanka mleka, slodzik) 150 kcal
SUMA 150 kcal
kolacja
jogurt dietetyczny 150
SUMA 150 kcal
920 i tak trzymac!
eliminuje: podjadanie np platkow pszenicznych, jablek, SLODYCZY!!
bedzie:)
BTW milo mi Was przywitac:)